Kandydaci

Wernest

wernest
Imię wybrał takie, że było kwestią czasu aż sobie sami uprościmy. W wyniku gry słów został Tofikiem. Podobieństwo do bohatera pewnego skeczu kabaretowego zupełnie przypadkowe. Jest jaskrawym przykładem tego, że absolutnie KAŻDY może zaistnieć w internecie. Nie tylko przydzwoni w cymbał, ale znajdzie jeszcze 10 sposobów na wszystko.

Jaskier

jaskier
Koneser zarostu a’la Adam Małysz. Tworzy różne rzeczy ze srebra, mosiądzu i złota. Typowy przedstawiciel drugiej linii. Uczynny, grzeczny i miły, co obserwujemy z niepokojem. Czasami obawiamy się, żeby nie cofnęła mu się mutacja głosu.

Donat

donat
Wybitny szewc, zawsze w zanadrzu ma dla siebie zapasowe buty, niestety oba prawe. Ręce dla odmiany ma dwie lewe. Z jego hełmu można napoić małą stadninę koni i jednego prosiaka. Skrzętnie skrywa swoje myśli a często nawet obecność.

Huginn

hugin3
Jak sam o sobie powiedział, nie jest przystojny jak Brad Pitt, nie jest zbudowany jak Schwarzenegger, za to liże jak Lassie. Drużyna rozumie, toleruje i nie ma nic do dodania.

Osiej

osiej

Arek

arek

Puszysty

piesel_001_kruki
Wcielenie inteligencji, odwagi, dynamiki, bezinteresowności i poświęcenia. Żelazne płuca. A ten obok, na dwóch nogach, to Pulchny. I tyle.

Hvitserk Harfager

papryk-skwarek
Zwany również Paprykiem Skwarkiem. Obiecujący kandydat, na wyjazdach pracuje tak ciężko, że potrafi zasnąć podczas wiecu. Na Yule 2017 został niekwestionowanym królem imprezy, a przynajmniej tak mu mówimy

Depczygar

czarny
Żołnierz idealny – najpierw strzeli, potem spyta, i jeszcze zwróci amunicję.
W wojsku szkolony do nocnych operacji specjalnych.
Sprawdziliśmy stopień wyszkolenia podczas jednego z wyjazdów, i w rezultacie nadaliśmy mu kryptonim ‚Depczygar’.

Jarek

jarek

Grim

artur

Ivar

Ivar
Jeszcze bardziej złośliwy niż pozostali. W walce nie tylko widzi jak przeciwnik ustawia broń, barki czy stopy, ale potrafi również to wykorzystać. Sezonowo u przeciwników prowadzi „akcję żebra” albo „akcję oczy”. Kiedyś, po obcięciu włosów wyglądał jak wytatuowany Maksymilian Kolbe. Kiedyś.